Pasażer "na gapę" czasami korzysta z rusztowań stojących przy domach. Swe wyczyny nagrywa kamerą. Wyraźnie uradowany śmieje się i pozdrawia przechodniów machając do nich dłonią. Zdarza się, że głową uderza w gałęzie drzew stojących przy ulicy.
Co myślą o tym pasażerowie, którzy wolą przemieszczać się jednak w środku pojazdu? Ludzie siadają na dachach autobusów w innych krajach, bo są zatłoczone. Tymczasem w Londynie robi się to z nudów - mówi na przystanku autobusowym młody człowiek, wyraźnie zaintrygowany nową modą. Coraz więcej nocnych klubów znika z Londynu, więc ludzie chcą się bawić - dodał.
Jeśli szaleństwo się przyjmie, to policja i kierowcy piętrusów będą mieli poważne problemy. Każdy pojazd z człowiekiem na dachu będzie musiał się zatrzymać, a na miejsce wezwany zostanie radiowóz. To może przyczynić się do powstawania korków w Londynie.
Zdaniem komentatorów, taka zabawa może się jednak skończyć tragicznie. Jazda na dachu jest bowiem o wiele bardziej niebezpieczna, niż zwykła jazda na gapę.
(łł)