W kwietniu kwitły kwiaty, w lipcu pyliły lipy, w międzyczasie życie utrudniały nam brzozy i inne rośliny. Katar, zatkany nos, ból głowy, czy o tym wszystkim zapomnimy aż do kolejnej wiosny? Niestety nie, mówi dr n. med. Aleksandra Sztuka-Banel, otolaryngolog z Medicus Clinic we Wrocławiu. Dla osób podatnych na przewlekłe zapalenie zatok jesień nie jest neutralna.
W efekcie pacjenci, którzy chorują na zatoki sezonowo, o tej porze roku nie kojarzą tego faktu, że mogą być chorzy na Covid-19. Dopiero kiedy np. domownicy, którzy nie mają żadnych objawów, tracą węch, gorączkują lub mają inne objawy typowo covidowe, wtedy okazuje się, że dolegliwości mogą być objawem infekcji covidowej. Dlatego w takich przypadkach zalecana jest wizyta u laryngologa, który sprawdzi endoskopem nos i ujścia zatok.
Jeżeli już na wstępie widać, że pacjent ma polipy w ujściach zatok albo wadę anatomiczną (np. krzywa przegroda, puszkowa małżowina) to takie wady można poprawić. Laryngolog przeprowadza wtedy plastykę przegrody nosowej, której głównym celem jest udrożnienie ujść zatok.
Chodzi o zabiegi operacyjne zatok i tutaj leczeniem z wyboru jest operacja endoskopowa funkcjonalna zatok FESS pod kontrolą kamerki endoskopu. Wprowadzamy go do nosa i pod kontrolą wzroku odpowiednimi narzędziami usuwamy to, co zbędne w ujściach zatok, czyli np. polipy, pogrubienie śluzówki i następnie przechodzimy do ujść zatok, udrażniamy je. Celem tego zabiegu, oprócz oczyszczenia patologicznych struktur takich jak polipy, pogrubienia śluzówki, biofilmy bakteryjne, jest przede wszystkim doprowadzenie do upowietrznienia zatok, czyli poszerzenia naturalnych ujść, aby dostęp powietrza do zatok był prawidłowy. Jeżeli zatoka jest dobrze upowietrzniona, może ulec samouleczeniu. Takie ma zdolności regeneracyjne - mówi dr n. med. Aleksandra Sztuka-Banel.
Zabiegi endoskopowe przeprowadza się po wykonaniu tomografii komputerowej zatok.
Dzięki niej możemy stworzyć pewnego rodzaju mapę, abyśmy dokładnie znali anatomię pacjenta, wiedzieli, jak się poruszać w ujściach zatok, znali każdy element struktury zatok, aby podczas zabiegu nie było żadnych błędów i utrudnień. Czasem jednak występują trudności anatomiczne, np. bardzo wąskie zachyłki czołowe, mamy trudności w dojściu, wtedy posługujemy się nawigacją elektromagnetyczną - dodaje dr n. med. Aleksandra Sztuka-Banel.
Podsumowując, jeśli cierpimy na przewlekłe zapalenie zatok i ten problem spędza nam sen z powiek, to czas wreszcie coś z tym zrobić. Szczególnie, że w większości przypadków leczenie pacjenta jest 100-procentowo skuteczne.