Wiele osób z pewnością starało się ukryć brzuch – choćby na zdjęciach – próbując go wciągnąć. Vacuum polega na wypuszczaniu powietrza do momentu aż niemal przyklei się on do kręgosłupa. Nie jest to ćwiczenie pomagające spalić tłuszcz – jednak daje szanse na odzyskanie kontroli nad tym obszarem naszego ciała.
Przede wszystkim ta technika działa głębiej – a zasada jest prosta: chodzi o zebranie brzucha, ściągnięcie go i przytrzymanie.
Vacuum wziął się z jogi, pilatesu i kulturystyki – aktywuje mięsień poprzeczny, który położony jest najgłębiej i działa jak naturalny gorset. Stabilizuje kręgosłup lędźwiowy.
Brzuszki z kolei angażują mięsień prosty brzucha – który leży płytko, właściwie przylega do skóry i jest najbardziej widoczny.
Bezpieczne ćwiczenie dla każdego?
Brzuszki muszą być wykonywane prawidłowo. Zła technika może spowodować ból pleców i kontuzję odcinka szyjnego kręgosłupa – gdy ciągniemy głowę do przodu.
Vacuum nie wymaga takiego siłowego działania. Trzeba jednak zachować rozsądek i wsłuchiwać się w ciało. Brzuch powinniśmy wciągać stopniowo, łagodnie i ta czynność musi współgrać z oddechem.
Gwałtowne ruchy i zbyt długi czas na bezdechu - mogą doprowadzić do uczucia dyskomfortu i zawrotów głowy. Lepiej nie wykonywać ćwiczenia po jedzeniu – zwłaszcza obfitym.
Na początek wystarczy pięć powtórzeń – w czasie których wciągnięty, napięty brzuch zatrzymujemy na około pięć sekund. Czas ten stopniowo możemy wydłużać, gdy już poczujemy – że damy radę i mamy kontrolą nad ciałem. Ćwiczenie można wykonywać zarówno na stojąco, jak i na leżąco.