Jeśli będziemy jeść jedno jabłko dziennie, może to wpłynąć na poprawę naszej odporności i trawienia. Jabłka zawierają pektyny, czyli błonnik rozpuszczalny, to wpływa pozytywnie na trawienie i nasze uczucie sytości. Ten błonnik pęcznieje w żołądku. Możemy to potraktować jak deser po obiedzie, jeżeli czujemy niedosyt po zjedzeniu pełnego posiłku, lepiej sięgnąć po jabłko niż po kawałek ciasta. W jabłku jest też witamina C, wprawdzie nie jest jej tak dużo, jak w truskawkach czy mini-kiwi, czyli w owocach jagodowych, ale w jabłku witamina C też jest - opisuje w rozmowie z naszym reporterem dietetyk Sandra Marciniak.
POSŁUCHAJ ROZMOWY Z DIETETYKIEM SANDRĄ MARCINIAK
W jabłku są też polifenole, czyli antyoksydanty, które mogą obniżać ciśnienie krwi, występują w większych ilościach w owocach o bardziej czerwonym zabarwieniu. Są też przeciwutleniacze, które wymiatają wolne rodniki z naszego organizmu. Jeżeli jemy jedno jabłko dziennie to bardzo dobrze. Drugą czy trzecią porcją owoców może być owoc o innym kolorze, żeby nie wpaść w monotonię i mieć różne wartości odżywcze - podkreśla dietetyk Sandra Marciniak.
Organizacje sadowników podkreślają, że w Polsce mamy najwyższy w Europie odsetek osób jedzących jabłka codziennie lub prawie codziennie. Wyprzedzamy pod tym względem Niemców i Włochów. Regularne spożywanie jabłek deklaruje co trzeci Polak (33 proc.) i co czwarty Europejczyk (25 proc.). Dane zostały zaprezentowane podczas Prognosfruit. Tegoroczna edycja konferencji odbyła się w dniach 7-9 sierpnia 2024 r. w Budapeszcie.
Polska jest największym producentem jabłek w Europie i trzecim na świecie. Spożycie jabłek w Polsce oscyluje obecnie wokół poziomu 10 kg/rok/osobę.
Zbiory jabłek w Polsce będą mniejsze o 20 proc. rok do roku i o 25 proc. względem średniej z lat 2021-2023. Powodem spadków w tej części Europy było słabe kwitnienie i wiosenne przymrozki. Zbiory w Polsce wyniosą 3,2 mln ton.
Organizacje sadowników zwracają uwagę w komunikatach, że obecnie wszystkie europejskie kraje spodziewają się najniższych zbiorów od 7 lat. Wyniosą one 10,2 mln ton. Spadek produkcji w UE szacuje się na 11,3 proc. rok do roku i 13,6 proc. względem średniej z 3 ostatnich lat. Produkcja najpopularniejszej odmiany Golden Delicious zmniejszy się o 10 proc. i wyniesie mniej niż 2 mln ton. Gali będzie mniejsza o 11%. Popularnych Idared i Jonagored - mniejsza o odpowiednio 18 proc. i 36 proc. Lekko wzrosną zbiory Red Delicious.
Polska produkcja stanowi tu 1/3 unijnej (31%).