Katarzyna Lubnauer w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 odniosła się też do raportu "Diagnoza Młodzieży 2026", z którego wynika, że młodzi są przeciążeni, osamotnieni i coraz częściej zmagają się z depresją; 60 proc. młodych żyje w stresie, a 70 proc. wskazuje szkołę jako jego źródło. Według rozmówczyni Piotra Salaka obecnie "tylko ok. 6 proc. uczniów nie ma dostępu do psychologa w szkole".
Mamy 2,5 raza więcej psychologów i pedagogów niż kilka lat temu - powiedziała Lubnauer. Wiceminister nie bagatelizuje problemu: To bardzo dobrze wpisuje się w to, co obecnie robimy - mówiła. Zapowiedziała stworzenie Krajowej Strategii Młodzieżowej, obejmującej nie tylko edukację, ale też transport, mieszkalnictwo czy zaufanie do państwa.
"Jeden z najgorszych wyników w UE"
Wiceminister zwróciła też uwagę na paradoks polskiego systemu edukacji - dobre wyniki nauczania przy bardzo niskiej motywacji uczniów. W przypadku polskich dzieci tylko 26 proc. chce się uczyć nowych rzeczy w szkole - wskazała. Jej zdaniem "to jeden z najgorszych wyników w UE".
Odpowiedzią na te problemy ma być "Kompas Jutra", który pojawi się w szkołach od września 2026 r. Celem ma być stworzenie szkoły bardziej przyjaznej i angażującej. Lubnauer zapowiada m.in.: więcej autonomii dla nauczycieli, mniej materiału w podstawie programowej, wprowadzenie 'doświadczeń edukacyjnych', tygodnie projektowe.
Szkoła ma być wymagająca, ale przyjazna i inspirująca - podkreśliła.
Zakaz korzystania ze smartfonów
W Rozmowie o 7:00 pojawiła się także kwestia używania smartfonów w szkołach. Resort planuje zmiany, m.in. w przedszkolach - zakaz korzystania z urządzeń indywidualnych, a w szkołach - możliwość całkowitego zakazu wprowadzanego przez placówki.
Pierwszy raz tam jest wpisana możliwość całkowitego zakazu - podkreśliła rozmówczyni Piotra Salaka. Równolegle trwają prace nad ograniczeniem dostępu dzieci do mediów społecznościowych, choć wymaga to wprowadzenia skutecznej weryfikacji wieku.
Brak prac domowych spotyka się z krytyką
Lubnauer odniosła się też do krytyki ograniczenia prac domowych. To nie jest prawda, że nie ma prac domowych. Tylko nie wolno ich oceniać - powiedziała.
Zmiana wynika m.in. z rozwoju sztucznej inteligencji. Jeżeli coś może natychmiast zrobić sztuczna inteligencja, to nie powinniśmy tego oceniać - przekonywała.
Na koniec rozmowy poruszono problem przedszkoli - przepełnionych grup i obaw nauczycieli. Lubnauer wskazała na kontekst demograficzny. Mamy dramatyczny niż. To jest tsunami demograficzne - powiedziała. Resort analizuje możliwość zmniejszenia liczebności grup, ale decyzje będą zależały także od finansów samorządów.