Obaj panowie mieli zamówienie określić tak, aby tylko jeden model auta mógł spełnić warunki przetargu. Co ważne już kilka miesięcy wcześniej kontaktowali się z dealerem samochodowym, informując go że chcą zakupić konkretny model.
Doszło do takiej nieudanej próby sprzedaży takiego auta. Zostały już wystawione faktury, ale potem stosowne piony finansowe urzędu miasta i dealera zablokowały tę transakcję, wskazując, że powinien być rozpisany przetarg - tłumaczy Zbigniew Niemczyk z Prokuratury Krajowej:
Ta sprawa została wyłączona wcześniej ze śledztwa Prokuratury Krajowej dotyczącego rzekomego łapówkarstwa prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego.