I znów Grzegorz Napieralski. Kiedy Komorowski zwoływał Radę, Napieralski organizował okrągły stół, bo zwoływanie to skuteczny sposób na pokazanie, że się działa. I niekoniecznie trzeba przy tym cokolwiek działać. Napieralski działa zaś, i to nieprzerwanie. Boję się pomyśleć o losie nieszczęśnika, który odważy się mu powiedzieć, że kampania wyborcza naprawdę się już skończyła...
Wciąż nie wiem, jaki obszar działania Prezydent Komorowski chce przypisać Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Sądząc po oficjalnych dokumentach, RBN powinna zajmować się sprawami bezpieczeństwa państwa; strategiami, doktrynami obronnymi, międzynarodową polityką bezpieczeństwa. Kilka odstępstw od tak zarysowanego zakresu działania już mieliśmy, Napieralskiemu też już zdarzyło się wnioskować o jej zwołanie...
Jeśli pierwszego dnia swojego urzędowania Prezydent Komorowski zwoła na prośbę jednego z liderów opozycji posiedzenie RBN, z pewnością wykaże się wielokrotnie deklarowaną skłonnością do łączenia, a nie dzielenia, może nawet wielkodusznością. Nie jestem jednak przekonany, czy nie będzie to posunięcie puste treściowo i na dłuższą metę szkodliwe dla samej Rady.
Bo cóż w sprawie trwającej akcji usuwania skutków działania żywiołu przesiadujący w gabinetach partyjni liderzy i ministrowie; spraw zagranicznych na przykład. Dziś znacznie istotniejsze wydaje się wieczorne spotkanie tych, którzy rzeczywiście mają narzędzia do działania - spotkanie poświęcone ewentualnemu zwołaniu nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu, dla uchwalenia zmian w specustawie powodziowej. Prezydent, marszałkowie Sejmu - ich ustalenia mają znaczenie. Podczas trwającej akcji ma znaczenie działanie rządu.
Ocenianie tych działań, a o to w istocie chodzi Napieralskiemu - należałoby jednak zostawić na później. I niekoniecznie przeprowadzać je za zamkniętymi przecież drzwiami Rady Bezpieczeństwa Narodowego. To temat na publiczną debatę, a nie gabinetowe pogawędki. Zgodnie z dobrą zasadą "Rozwiąż problem. Winnych poszukasz później", dziś należy się skupić na sprawnym organizowaniu wszelkiej możliwej pomocy dla tych, którzy stali się ofiarami żywiołu.
Oni nie będą rzaczej oglądali relacji z posiedzenia RBN.
Mają realne problemy.