W dzielnicach dotychczas kontrolowanych przez reżim Saddama Husajna nie ma uzbrojonych bojówkarzy a nawet policji. Pojawili się za to szabrownicy. Rozkradają wszystko, co się da. Stacje telewizyjne pokazują ludzi wynoszących meble, naręcza ubrań, nawet doniczki z kwiatami. Ich zachowanie jest jednak przyjazne - pozdrawiają przejeżdżających żołnierzy amerykańskich.
Korespondent Reutera Sean Maguire podał, że tłum ludzi tańczących i rzucających kwiaty witał konwój amerykańskich marines, który posuwał się przez przedmieście ku Pomnikowi Męczenników, około trzech km na wschód od mostu Dżumhirija nad rzeką Tygrys. Na jednej z ulic siwowłosy starszy mężczyzna skakał i deptał po jednym z licznych portretów Saddama Husajna. Towarzyszący mu młodszy mężczyzna, portret ten opluł.
To nadzwyczajne sceny - powiedział korespondent dodając, że większość ludzi, którzy powitali Amerykanów śpiewem i kwiatami, to mężczyźni młodzi i w średnim wieku. Rzecznik sił koalicji powiedział jednak, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by ogłosić "bitwa o Bagdad została zakończona".
foto RMF
12:20