RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Kalinowski: To będą mistrzostwa niespodzianek

Publikacja: Wtorek, 12 czerwca (07:00) Aktualizacja: Wtorek, 8 sierpnia (11:00)

Pierwsza runda pojedynków grupowych Euro 2012 pokazała, że mecz piłkarski jest jak dobry film. Ma nieprzewidywalny scenariusz i gwiazdy, które decydują o wyniku. Ma też sceny, do których będzie się wielokrotnie powracać.

Największą gwiazdą i fabularną niespodzianką jest jak na razie postawa Ukrainy i kunszt 36-letniego Andrieja Szewczenki. Dwa gole zawodnika, o którym mówiło się, że jest gotowy najwyżej na pół godziny gry, dały współgospodarzom turnieju zwycięstwo w meczu ze Szwecją i świetną pozycję wyjściową przed trudnymi pojedynkami z Anglią i Francją. Wzruszający był pokazywany w telewizji obraz ukraińskiego chłopczyka wiwatującego po drugiej główce Szewczenki, podobnie jak powtarzany wielokrotnie Robert Lewandowski podskakujący w radości po strzeleniu bramki Grekom. Oby polski napastnik cieszył się tak jeszcze nie raz.

Po pierwszych meczach zapamiętamy też Przemysława Tytonia przyklękającego w modlitwie tuż przed rzutem karnym, a potem interwencję - oby na miarę naszego awansu do ćwierćfinału.

Czesi byli zdruzgotani po klęsce z Rosją. Kto by przypuszczał, że Sborna tak zdominuje naszych południowych sąsiadów? A co mają powiedzieć Holendrzy? Ostrzeliwali Duńczyków z wielu armat, ale żadna nie trafiła. Rodacy Larsa Von Triera może nie są artystami futbolu, ale przynajmniej na razie udowodnili, że "tulipan to lipa".

We Lwowie wszyscy czekali na fajerwerki portugalsko-niemieckie, na piękne gole Ronaldo czy Muellera, a zobaczyli nudne widowisko - na końcu wygrali oczywiście Niemcy. Włosi znowu nie dali pograć hiszpańskim wirtuozom, którym na razie pozostaje narzekanie na to, że trawa była sucha.

Po pierwszych meczach grupowych mam przeczucie, że to będą mistrzostwa niespodzianek. Niektóre pojedynki były jak z filmów Hitchcocka a to, co przeżyliśmy na Stadionie Narodowym, to był prawdziwy horror. Obyśmy po meczu z Rosją mogli liczyć na szczęśliwe zakończenie.

Źródło: RMF FM
Dalsza część artykułu pod materiałem video: