Immunolog ze Szkoły Zdrowia Publicznego stwierdził, że "w tej chwili właściwie skończyły się już zamówienia szczepionek, czyli już teraz nie ma właściwie możliwości zamówienia dużych partii szczepionek dla Polaków". W tej chwili firmy nie gwarantują dostawy w tym roku kalendarzowym - dodał. Ekspert podkreślał, że przed sezonem chorobowym na jesieni warto zadbać o szczepienie się na grypę. Dzięki temu może nie będziemy musieli szukać pomocy lekarskiej, a sezon zapowiada się naprawdę trudny - ocenił gość RMF FM.
To pewnego rodzaju eksperyment władz, polegający na tym, że pozwalamy się ludziom gromadzić się w większych grupach, ale jednak z zachowaniem zasad bezpieczeństwa - tak dr Paweł Grzesiowski komentuje obowiązujące od dziś zmniejszenie społecznego dystansu z 2 metrów do 1,5 metra.
Jeżeli te zasady nie będą przestrzegane, to obawiam się, że te zezwolenia zostaną szybko cofnięte ze względu na wzrost liczby zachorowań - uważa gość Marcina Zaborskiego. Powinniśmy promować większy dystans, tam gdzie nie możemy go zachować, powinniśmy wracać do maski na twarz - uważa immunolog ze Szkoły Zdrowia Publicznego.
Szczerze - to nie znaczy jeszcze nic - tak do wieści o postępach w pracach nad brytyjską i chińską szczepionką przeciw koronawirusowi odniósł się Grzesiowski. To znaczy tyle, że mamy prototyp, który spełnia kryteria szczepionki. Nic więcej powiedzieć o tym nie można. Są to badania tzw. I fazy - tłumaczył. Obecne testy dotyczą grup 500-1000 osób. To są małe grupy - ocenił gość Marcina Zaborskiego. Według niego, miarodajne wyniki naukowcy uzyskają po próbach rzędu 100 tysięcy osób.
W tej chwili na przykład jest problem - banalny - ze strzykawkami - zdradził w rozmowie z RMF FM Grzesiowski. W tej chwili nabycie jednorazowej strzykaweczki szklanej z igłą gotowej do wypełnienia szczepionką staje się poważnym kłopotem, dlatego że wszyscy chcą mieć te strzykawki na wypadek gdyby udało się im wyprodukować skuteczny prototyp - tłumaczył. Jest polowanie na strzykawki, na igły, na różne inne dodatkowe substancje, które potrzebne są do produkcji szczepionki - powiedział. Jak ocenił, "potrzebujemy przynajmniej 2 miliardy szczepionek na początek". To oczywiście będzie wyścig - przewidywał.
Czy w Polsce może dojść do sytuacji, w której będziemy notować 500-600 przypadków koronawirusa dziennie. Zdecydowanie idziemy w tym kierunku, przy czym proszę zwrócić uwagę, że lipiec i sierpień to nie są miesiące typowo epidemiczne, dlatego że wielu ludzi jest na urlopach, spędza czas na świeżym powietrzu, nie ma ich w pracy, zamkniętych biurach czy halach - mówił. W związku z tym będziemy ten efekt widzieli powoli. Kluczowy będzie drugi, trzeci tydzień sierpnia i początek września. Wtedy zobaczymy tak naprawdę, co nas czeka na jesieni - stwierdził dr Grzesiowski.