Brytyjczycy mają pierwszą bazę w Basrze; zdobyli budynki szkół technicznych kilka kilometrów od centrum miasta. Główna droga jest jednak nadal ostrzeliwana przez irackich żołnierzy.
Kilkanaście minut temu napotkaliśmy na spory opór. Fedaini użyli ręcznych miotaczy granatów - mówił specjalnym wysłannikom RMF jeden z brytyjskich żołnierzy na pierwszej linii frontu.
Na południe od Basry w porcie Umm Qasr pojawiła się z kolei pierwsza od czasu wybuchu wojny misja ONZ.
Musimy ocenić, co się dzieje, i dostosować nasze plany do sytuacji, jaką tu zastaliśmy. Musimy ocenić, jak żyją tu ludzie. Wydaje się, że tutaj może być lepiej niż gdzie indziej - tłumaczy koordynatorka pomocy humanitarnej dla Iraku.
W Umm Qasr pojawili się w końcu także żołnierze koalicji, odpowiedzialni za obronę publicznego mienia. Jednak chyba trochę za późno, bo to, co przedstawiało jakąkolwiek wartość, zostało już zrabowane.
Foto: Archiwum RMF
18:25