Elektrownia pracuje, ale na terenie zakładu została tylko garstka pracowników, którzy bezpośrednio kontrolują prace urządzeń. Jeśli będzie trzeba, to i oni zostaną jednak ewakuowani.
Anonimowy informator powiedział policji o 5 ładunkach, dlatego akcja potrwa zapewne wiele godzin. Do sprawdzenia jest m.in. ogromna przestrzeń, na której stoi kilkanaście budynków i kilka wielkich hal.
Policjanci sprawdzają także połączenia telefoniczne i już próbują ustalić, kto dzwonił z informacją o bombach.