Niektóre sceny w filmie są drastyczne. Te zwierzęta są kastrowane, mają zęby obcinane bez znieczulenia - mówi Marek Kryda, współautor filmu. Polscy posłowie są podzieleni co do jego oceny.
Jedni uważają, że projekcja filmu sprzed kilku lat dzisiaj w europarlamencie wywołuje wrażenie, że na polskiej wsi nic się nie zmieniło. Inni twierdzą natomiast, że przemysłowa produkcja zabija rodzinne gospodarstwa i jest niezdrowa dla ludzi. Trzeba więc domagać się zakazu takiej produkcji na szczeblu unijnym.