Według Denisa Pilona, szefa lokalnej straży pożarnej, właściciel uratowanego czworonoga spuścił go ze smyczy i pozwolił mu się oddalić w kierunku rzeki. Pies wszedł na lód, który załamał się pod jego ciężarem.
Szybkie powiadomienie straży pożarnej pozwoliło uratować życie tego zwierzaka - napisał Pilon. Jego zdaniem, nagranie powinno być przestrogą przed wchodzeniem na zamarznięte zbiorniki. Lód jest cienki, to jest niebezpieczne - podkreślił.
Uratowany pies jest już bezpieczny.
(ł)