Pożar zniszczył palmy zajmujące powierzchnię 5 ha. To katastrofa dla rzadkiego, wiekowego biotopu, strefy w zasadzie chronionej- powiedział przedstawiciel kreteńskiego oddziału organizacji ekologicznej WWF. Chociaż na razie nie są znane przyczyny pożaru, ekspert wskazał na brak rzeczywistej ochrony tego miejsca. Zwrócił też uwagę na nadmierną eksploatację turystyczną tej okolicy.
Na szczęście 70 proc. drzew wciąż żyje i jeśli nic złego się nie stanie, wszystko znów się zazieleni za 20-30 lat - dodał przedstawiciel WWF na Krecie.