Sytuacja polepszyła się nieco w sobotę wieczorem, gdy część kierowców cystern dostarczających paliwo wróciła do pracy.
Minister transportu Dimitris Reppas zapowiedział, że rząd nie będzie tolerował kolejnego strajku.
W piątek rząd zdecydował się na wykorzystanie cystern wojskowych do zaopatrzenia stacji w paliwo. Wcześniej zagroził przewoźnikom, że odbierze im licencje i postawi przed sądem, jeśli nie wrócą do pracy.
Greccy hotelarze i firmy turystyczne twierdzą, że już odczuwają następstwa demonstracji i strajków pracowników portów, kontrolerów lotów, a obecnie - dostawców paliwa. Na brak paliwa narzekają też agencje wynajmujące turystom samochody.