Po interwencji reportera RMF FM Katowicki Holding Węglowy obiecuje, że zainteresuje się gigantycznymi kolejkami po węgiel przed kopalniami Wujek i Wieczorek. Dostawcy koczują przed kopalnią nawet kilka dni.

Czekają w kolejce po węgiel nawet kilka dni

Parking przed kopalnią zimą jest dla nich jak drugi dom. Spędzają tu cały dzień i całą noc. Dostawcy węgla czekają w kolejce po kilka dni. Przed kopalnią Wujek w Katowicach rano czekało na załadunek około 70 kierowców. czytaj więcej

Jest kilka powodów tworzenia się kolejek. Holding tłumaczy, że w pierwszej kolejności, bez kolejek węgiel wydają dostawcom, którzy mają z nimi podpisane umowy. W kolejkach czekają odbiorcy indywidualni. Jest im sprzedawany węgiel, który został. W kopalni Wujek dziennie to około 100 ton.

Holding tłumaczy, że węgla więcej nie będzie, bo trzeba byłoby zwiększyć wydobycie, co jest na tę chwilę niemożliwe. Jest nam przykro, że tak się dzieje, ale kopalnia nie jest w stanie zwiększyć wydobycia z dnia na dzień - mówi Wojciech Jaros.

Według niego powodem kolejek jest także to, ze dostawcy indywidualni przypomnieli sobie o węglu dopiero zimą, zamiast odbierać go przez cały rok. Ani wydobycie, ani ilość sprzedawanego węgla się nie zmieni. Przedstawiciele holdingu zapewnili jednak reportera RMF FM, że zastanowią się w jaki sposób zmienić organizację wydawania węgla, tak by dostawcy nie musieli czekać przed kopalnią kilku dni na swoją kolej.