Nasze rachunki mogą być nawet 10 procent wyższe niż w ubiegłym roku. Tego głośno i oficjalnie nie chce powiedzieć nikt z wrocławskiej elektrociepłowni, ale rzecznik Jacek Wardaszko przyznaje, że w tej chwili transport węgla - głównie kolejowy - jest droższy od transportu wodnego.
To w konsekwencji będzie kosztować więcej wszystkich, który ogrzewają mieszkania, korzystając z miejskiego pieca elektrociepłowni. Po Odrze barki będą mogły bez przeszkód pływać najwcześniej we wrześniu. A to zdecydowanie za późno, by tą właśnie drogą przewieźć ilość węgla potrzebną do ogrzania miasta.