Celnicy postanowili szczegółowo skontrolować ładunek ciężarówki. Okazało się, że w środku - zamiast deklarowanego towaru - były papierosy. Ponad pół miliona paczek było przewożonych na paletach i owiniętych szarym papierem. Gdyby papierosy trafiły na czarny rynek, byłyby warte ponad 4 mln zł. Należności podatkowe, które straciłby Skarb Państwa, celnicy wyliczyli na ponad 7 mln zł.
To jeden z największych przemytów wykrytych w tym roku przez podlaskich celników. Dwa większe przechwycono wcześniej na granicy z Białorusią, na przejściach w Bobrownikach i Kuźnicy.