To jest małe trzęsienie ziemi, bo wynikałoby z tych obserwacji, że obszar makrosejsmiczny wokół epicentrum to jest co najmniej 20-25 kilometrów. Trwało dosłownie kilka sekund - mówi Wojciech Wojtak, kierownik Instytutu.
Rzecznik Kompanii Węglowej, Zbigniew Madej, potwierdził, że napływają kolejne zgłoszenia szkód, m.in. pęknięć w budynkach. Zapewnił, że wszystkie zgłoszenia zostaną rozpatrzone zgodnie z obowiązującą w takich przypadkach procedurą. Rocznie firma wydaje na naprawę szkód górniczych blisko 200 mln zł.
Z danych WUG wynika, że do silnych wstrząsów w kopalniach na Górnym Śląsku dochodzi średnio nawet ponad trzy razy dziennie. Kopalnie nie mają obowiązku zgłaszania do nadzoru górniczego wszystkich wstrząsów. W kopalni Rydułtowy-Anna, w ubiegłym roku zginęło trzech górników.