Policja twierdzi, że drogowi piraci nie uciekną i spokojnie zbiera materiały. Nie tylko te umieszczone w internecie, choć to właśnie funkcjonariusze od cyberprzestępczości mieli duży wkład w szybkie ustalenie tożsamości "bohaterów" nagrania.
Na filmie umieszczonym w sieci widać, jak mężczyźni jadą pod prąd 140 km/h na odcinku, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h. Wyprzedzają na podwójnej ciągłej i przejściach dla pieszych. Policja pod numerem 997 czeka na zgłoszenia kolejnych świadków, po to, żeby w momencie zatrzymania mieć jak najwięcej dowodów winy drogowych piratów.