Radar meteorologiczny - jak te w Legionowie koło Warszawy, Pastewniku koło Wrocławia czy na wzgórzu Ramża niedaleko Orzesza na Śląsku - co kilkanaście minut bada stan atmosfery w promieniu nawet 200 kilometrów. Zbiera informacje o wodzie, prędkości i kierunku wiatru i przemieszczania się chmur. To jednak tylko diagnoza sytuacji - prognoza jest już kwestią interpretacji tych danych i danych pochodzących z innych systemów.
Jak usłyszała w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej reporterka RMF FM Anna Kropaczek, nie można na podstawie pomiarów radaru stwierdzić ze stuprocentową pewnością, że np. za dwie godziny w Katowicach spadnie grad wielkości kurzych jaj. Jeszcze trudniej jest przewidzieć trąbę powietrzną, bo radar może wykryć ją w odległości zaledwie kilkudziesięciu kilometrów, a radarów w Polsce jest za mało.
Tego, gdzie jest burza w Karkonoszach i Górach Izerskich, można dowiedzieć się na trzy godziny przed zagrożeniem. O niebezpieczeństwie ostrzegają leśnicy ze Świeradowa-Zdroju. Przygotowali oni specjalną aplikację na smartfony i stronę internetową, poświęconą ostrzeżeniom przed deszczem, burzami i nawałnicami. W Świeradowie zamontowano zaś detektor burzowy, który monitoruje chmury w promieniu 200 kilometrów. Dane powstają w oparciu o informacje, które spływają z 11 stacji meteo rozmieszczonych w górach. Każda z nich mierzy temperaturę, ilości opadów, ciśnienie oraz kierunek i porywy wiatru. Kompilacja tych danych pozwala odpowiedzieć na pytanie, gdzie jest akurat burza.Prognoza pogody dedykowana Karkonoszom i Górom Izerskim z mapą burzową jest dostępna dla każdego bezpłatnie na stronie internetowej Nadleśnictwa i Urzędu Miasta w Świeradowie Zdroju.