​Policja z Zabrza zatrzymała kobietę podejrzaną o znęcanie się nad czwórką dzieci. W poniedziałek rano personel jednego z przedszkoli powiadomił policję, że pięcioletni syn kobiety ma obrażenia ciała, które mogły powstać w wyniku pobicia. Chłopiec został przewieziony do Centrum Pediatrii w Zabrzu. Pozostałe dzieci trafiły do domu dziecka i pogotowia opiekuńczego. O dalszych losach zatrzymanej zadecyduje prokurator.

Policję o znęcaniu zawiadomili pracownicy przedszkola. Kobieta usłyszała zarzut znęcania się nad rodziną. Matka nie przyznaje się jednak do pobicia dziecka. Twierdzi tylko, że nieumyślnie uderzyła syna trzonkiem od miotły. 

Kobieta, która sama wychowuje czworo dzieci, już rok temu była podejrzewana o znęcanie się nad nimi. Skończyło się to założeniem tzw. Niebieskiej Karty. Jest to procedura, która ma na celu zmniejszenie przemocy w rodzinie. Założenie Niebieskiej Karty nie jest jeszcze równoznaczne ze złożeniem zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.

Do czasu wyjaśnienia sprawy pięciomiesięczne niemowlę oraz dzieci w wieku sześciu i jedenastu lat trafiły do domu dziecka i pogotowia opiekuńczego. Pięciolatek z obrażeniami ciała cały czas jest w Centrum Pediatrii w Zabrzu. 

(md)