Jeden z gangów kradł luksusowe samochody - głównie Audi, BMW i Porsche. Wykorzystywał do tego elektroniczne urządzenia do rozruchu pojazdów, które trafiały do szefa grupy. Ten zlecał legalizację - między innymi przebijanie numerów, zmiany w oprogramowaniu komputerów oraz wyrabianie nowych dokumentów. Oryginalne blankiety dowodów rejestracyjnych kradziono w niemieckich urzędach komunikacji.
Do legalizacji aut werbowano, między innymi, tak zwane słupy. Ci ludzie otrzymywali za to niewielkie kwoty, a nawet alkohol.
APA