Sytuacja powoli wraca do normy, bo pierwsza partia szczepionek dotarła już do przychodni. Następna ma być dostarczona do końca września. A dwie kolejne - odpowiednio - do końca października i listopada.
Główny Inspektorat Sanitarny zapewnia, że to kilkumiesięczne opóźnienie na szczęście nie jest groźne dla zdrowia dzieci, bo sześciolatki mają wyrobioną odporność. To dzięki temu, że wcześniej przyjęły już cztery dawki tej szczepionki.
(mpw)