Szpital Powiatowy w Kętrzynie z problemem braku lekarzy specjalistów boryka się już od kilku miesięcy. Aby nie narażać zdrowia pacjentów władze placówki postanowiły zawiesić działalność oddziału wewnętrznego i chorych kierować do szpitali w Bartoszycach, Mrągowie, Giżycku, Biskupcu albo Węgorzewie. W razie potrzeby pacjenci są tam dowożeni przez ratowników.
Władze szpitala przekonują, że przyjazd do Kętrzyna będzie korzystny dla lekarzy. To dobra oferta szczególnie dla młodych, zdolnych specjalistów, którzy często są tylko od noszenia teczek. U nas od razu ktoś zostanie ordynatorem albo jego zastępcą. Pomożemy też znaleźć mieszkanie - powiedział naszemu reporterowi Marek Trawiński, dyrektor szpitala.
O sytuacji w kętrzyńskim szpitalu został już powiadomiony Wojewoda oraz Narodowy Fundusz Zdrowia. Obie instytucje musiały wyrazić zgodę na zamknięcie oddziału wewnętrznego. Na razie nie chcemy myśleć co się stanie, gdy do lipca nie znajdziemy lekarzy specjalistów. Liczymy, że jeszcze przed wakacjami otworzymy internę - mówi Trawiński.
(j.)