Wśród podejrzanych jest trzech lekarzy i dwóch adwokatów z Trójmiasta – wyjaśnia Janusz Kordulski z białostockiej prokuratury apelacyjnej. Dzięki ich działaniom została sporządzona profesjonalna dokumentacja lekarska, która wskazywała, że skazany cierpi na chorobę nowotworową. Co więcej, aby nie budzić podejrzeń przestępca został nawet poddany chemioterapii, oczywiście na papierze - dodaje.
Podejrzani lekarze nie trafili do aresztu - mają zakaz opuszczania kraju.