Robert N.- znany pod pseudonimem Frog- nie stawił się na przesłuchanie w komendzie policji w Warszawie. Miał zeznawać w związku z postępowaniem o wykroczenie drogowe. Jeśli nie przyszedł, choć zawiadomienie do niego dotarło, policja - bez przesłuchiwania go - przekaże sprawę do sądu.

"Frog" z zarzutami ws. pirackiej jazdy

Robert N., znany też jako "Frog", usłyszał dwa zarzuty w sprawie pirackiej jazdy po Warszawie i na drodze pod Kielcami. Dotyczą one sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Wobec mężczyzny zastosowano dozór policji, poręczenie majątkowe oraz nakaz... czytaj więcej

W połowie września "Frog" usłyszał dwa zarzuty - w sprawie wspomnianej pirackiej jazdy po Warszawie i na drodze pod Kielcami. Zarzuty dotyczą sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Wobec mężczyzny zastosowano dozór policji i poręczenie majątkowe, dostał również nakaz powstrzymywania się od kierowania pojazdami mechanicznymi.

Robertowi N. grozi do 8 lat więzienia.

Bogata historia pirackich rajdów "Froga"

W czerwcu w internecie pojawił się film, na którym widać szaleńczą jazdę "Froga" ulicami Warszawy - m.in. to, jak wjeżdża na skrzyżowanie na czerwonym świetle, prowadzi auto z dużą prędkością slalomem między innymi pojazdami, a także ściga się z motocyklistami.

A nie był to pierwszy taki rajd w jego wykonaniu. W lutym na trasie między Jędrzejowem a Kielcami, jadąc z dużą prędkością, miał zmuszać innych kierowców do gwałtownego zjeżdżania i zmian toru jazdy, nie reagował też na sygnały policji, która chciała go zatrzymać.

Z kolei pod koniec sierpnia w serwisie YouTube pojawiło się nagranie, na którym widać drift "Froga" wokół słynnej Tęczy na Placu Zbawiciela w Warszawie. Reporter RMF FM Mariusz Piekarski ustalił wtedy, że film pochodzi z czerwca.

W ostatnich dniach września na YouTube pojawiło się jeszcze jedno wideo dokumentujące drogowe wyczyny "Froga". Na nagraniu widać, jak kierowca białego BMW M3 "kręci bączki" na ulicy, podczas gdy w pobliżu stoi radiowóz. Później widzimy, jak policjanci ścigają auto, ale szybko zostają daleko w tyle. Wideo opatrzono opisem: Boguś sprawdza "naszą kochaną" Policję + nieudany pościg.

Jak ustalił wtedy reporter RMF FM Krzysztof Zasada, film powstał w kwietniu, a "Frog" został zatrzymany przez policjantów i dostał tysiąc złotych mandatu.