Jackiewicz rządził MSP od wyborów w 2015 r, a dla stanowiska w rządzie zrezygnował z mandatu w Parlamencie Europejskim. Jako minister obsadzał stanowiska w blisko 500 spółkach z udziałem skarbu państwa.
W tym tygodniu "Gazeta Wyborcza" informowała nieoficjalnie, że powodem odwołania ministra jest brak nadzoru nad nominacjami w spółkach Skarbu Państwa i zbyt duża w nich obecność znajomych szefa resortu.
Podczas konferencji prasowej szefowa rządu była pytana przez dziennikarzy, czy decyzja o odwołaniu Dawida Jackiewicza była spowodowana tymi medialnymi doniesieniami o polityce kadrowej w spółkach SP.
Szydło odparła, że zgodnie z uchwałą z 26 lipca br. szef MSP został zobowiązany do przedstawienia do 15 września "dokumentów i programów, które są konieczne do zamknięcia ministerstwa skarbu".
Pan minister w dniu wczorajszym takie dokumenty złożył i w związku z tym nie ma już potrzeby, aby funkcja ministra Skarbu była w rządzie (...) - powiedziała.
Będziemy, tak jak powiedział premier Jarosław Kaczyński, walczyć zdecydowanie i bezwzględnie ze wszelkiego rodzaju patologiami, nie tylko w spółkach Skarbu Państwa - dodała.
Szefowa rządu dodała, że na bieżąco dokonywany jest "przegląd i kontrola" w ministerstwach oraz wszystkich innych instytucjach, które jej podlegają. Będą kontrole, one są na bieżąco analizowane; są analizy i będą - podkreśliła.
Zaznaczyła, że jeśli na ich podstawie okaże się, iż będą konieczne zmiany, to będzie je przeprowadzał minister Henryk Kowalczyk, który ma nadzorować likwidację MSP.
Przedstawi on też rekomendację ws. nadzoru nad spółkami: PZU, KGHM i Azoty. Szydło pytana podczas konferencji prasowej, czy nadzór nad PZU przejdzie do resortu rozwoju, odpowiedziała: "Pozostawiam decyzję dotyczącą pozostałych spółek Skarbu Państwa, które nie są jeszcze przyporządkowane do poszczególnych resortów - to dotyczy nie tylko PZU, ale też tak dużych i ważnych spółek jak KGHM, Azoty (...) - pozostawiam tę decyzję do przedłożenia panu ministrowi Kowalczykowi". Będę w tej chwili oczekiwać na jego rekomendację - powiedziała premier.
Moja zobowiązanie, które przyjąłem 10 miesięcy temu zostało wypełnione. W ciągu 10 miesięcy zrealizowaliśmy bardzo wiele zadań, które przed nami postawiono, których oczekiwano od nas. Ograniczyliśmy skandalicznie wysokie zarobki, idące w miliony złotych, prezesów zarządów spółek Skarbu Państwa - mówił z kolei komentując swoją dymisję Dawid Jackiewicz.
Od kilku dni obowiązują jasne, klarowne, transparentne, przede wszystkim uczciwe przepisy, które uporządkowały ten obszar - zaznaczył.
Chodzi o ustawę o zasadach wynagrodzeń w państwowych spółkach, która uzależnia wynagrodzenia menedżerów spółek z udziałem SP m.in. od sytuacji i wielkości spółki oraz realizacji celów inwestycyjnych. Zdaniem MSP, oszczędności wynikające z tych rozwiązań mają sięgać 60 mln zł w skali roku.
Przypomnijmy - pod koniec lipca rząd przyjął uchwałę o likwidacji ministerstwa Skarbu Państwa. Zgodnie z nią MSP będzie funkcjonowało do końca tego roku, a od stycznia 2017 r. jego obowiązki przejmie nowy podmiot.
(abs)