W 2009 roku uczniowskie plecaki skontrolował krakowski sanepid. Wciąż jednak nie we wszystkich szkołach dzieci mogą zostawiać podręczniki i przybory szkolne. Na wrzesień zapowiadane są więc kolejne kontrole.
Mimo obietnic ze strony resortu edukacji, że kręgosłupy dzieci nie będą już nadwyrężane, a nawet rozporządzenia z 1 września 2009 roku, problem nie został rozwiązany - podkreśla dziennik, wskazując, iż na zbyt ciężkie tornistry wciąż zwracają uwagę rodzice.
Problemu nie zawsze rozwiązują także szafki dla uczniów w szkołach, bo często książki są potrzebne w domu do odrabiania lekcji - zauważa "DP". I dodaje, że to samo dotyczy e-podręczników, które mają być gotowe za 2 lata. Bowiem wybór będzie należał do nauczyciela, który może zdecydować się na papierową książkę.
(MRod)