Są tacy, którzy chcą poróżnić nas z ojcem Tadeuszem Rydzykiem. Żadna z rzeczy, o których pisały "Wprost" i "Newsweek", nie jest prawdą - zapewnia Joachim Brudziński pytany przez słuchaczy: jak czuł się dostając "czarną polewkę" od ojca Tadeusza w Drohiczynie. Tym, którzy chcą poróżnić PiS i ojca Rydzyka mówię: niedoczekanie wasze! Ktoś, kto puścił informacje do tygodników miał na celu wywołanie awantury i napięć pomiędzy PiS i ojcem Tadeuszem Rydzykiem - tłumaczy gość RMF FM.
To taki czwórksok. Każde wybory są ważne - mówi pytany, które wybory są dla PiS ważniejsze, do polskiego czy europejskiego parlamentu. Poważnie traktujemy wybory do PE, ale w sposób oczywisty, decyzja o tym, kto na najbliższe lata będzie ponosił odpowiedzialność za Polskę zapadnie po wyborach w roku 2015, czyli po wyborach do parlamentu krajowego - dodaje.
Ja czuję się politykiem spełnionym w parlamencie krajowym - mówi pytany, dlaczego nie kandyduje do PE. Obecnie nie posiadam kwalifikacji, nigdy się o to nie starałem, żeby pracować w Parlamencie Europejskim. Także mój angielski został przez ostatnie lata nieco zakurzony - przyznaje Joachim Brudziński.
W ostatnim spocie PO miał swój udział Michał Kamiński, którego musiał zaboleć spot PiS - twierdzi gość RMF FM. Ale cóż, cytując Moliera można powiedzieć: sam tego chciałeś, Misiu Dyndało!