RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Białoruscy dysydenci: Białostocka prokuratura pod dyktando KGB z Białorusi

Publikacja: Piątek, 8 kwietnia (06:29) Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Kilkadziesiąt osób protestowało przeciw "wpływom białoruskiego KGB w białostockim wymiarze sprawiedliwości". Białoruscy dysydenci złożyli wczoraj apel do prokuratora generalnego Andrzej Seremeta - informuje "Rzeczpospolita".

Piszą: Wykonywanie reżimowych zleceń na inwigilację, bezpodstawne ściganie białostockiego ruchu demokratycznego przez polskich prokuratorów jest sytuacją absurdalną. Organizatorem protestu był Andrej Żukowiec, który zbiegł do Polski w 1999 r., bo miało go zatrzymać KGB. W 2001 r. oskarżony przez białostocką prokuraturę o mało nie został wydalony na Białoruś - pisze gazeta.

Akt oskarżenia został oparty na dokumentach z Białorusi, które przetłumaczyła para tłumaczy przysięgłych, a który to przekład roi się od przekłamań i błędów. Wytknął to w 2008 r. w "Rzeczpospolitej" Bronisław Wildstein, za co został pozwany przez jednego z tłumaczy, Władysława Prochowicza. W obronie publicysty protestowali Białorusini. Obecnie białostocki sąd prowadzi sprawę przeciw Żukowcowi. Protestujący żądali odsunięcia zamieszanych w tego typu sprawy śledczych. Do wczoraj "Rzeczpospolita" nie otrzymała od Prokuratury Generalnej komentarza w tej sprawie.

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: