Na początek najpilniejsza będzie dostawa samolotów średnich, przewożących kilkanaście osób na trasach europejskich. Mają zastąpić wysłużone jaki i uzupełnić wykorzystywane dziś większe embraery i transatlantyckiego tupolewa. Ostatecznie zmieniono więc pierwotny zamiar zakupu dwóch dużych i czterech średnich maszyn. To są zamiary bardziej racjonalne. Nałożyliśmy wszystkie trasy samolotów, które były wykonywane w ostatnich trzech latach z potrzebami na rok 2011. Analiza wykazała, jaką ilość samolotów najbardziej potrzeba oraz jaki zasięg te samoloty powinny mieć - mówi odpowiedzialny za zakupy wiceminister obrony Marcin Idzik.
Szczegóły przetargu będą ogłoszone we wtorek.