Droga będzie przejezdna najwcześniej jutro i niewykluczone, że dopiero późnym popołudniem. Dziura niedaleko popularnego "krowiego mostka" jest potężna, a o jej rozmiarach niech świadczy fakt, że w nocy utopił się w niej samochód osobowy. Wystawał tylko dach i to z niego kierowca wezwał pomoc.
Niestety, zasypywanie wyrwy się opóźnia. Tuż po uszczelnieniu wodociągu okazało się, że woda znów przecieka i znów trzeba kopać. Drogowcy, którzy mają położyć w tym miejscu nowy asfalt, są umówieni na rozpoczęcie prac dopiero rano.