Policjant widząc dziecko, zatrzymał samochód. Chłopiec powiedział mu, jak na imię i ile ma lat. Nie był jednak w stanie podać informacji, gdzie mieszka.
Rodziców 3-latka udało się ustalić z pomocą innych funkcjonariuszy. Po chłopca przyszła matka. Kobieta wydawała się być zaskoczona, wręcz wstrząśnięta całą sytuacją - relacjonuje policja. Tłumaczyła, że syn bawił się na podwórku i musiał niepostrzeżenie się wymknąć.
Matka chłopca była trzeźwa. Dziecko wróciło pod jej opiekę. Kobieta została pouczona. Policjanci zwrócili uwagę na to, że tak małe dziecko powinno być pilnowane jak oko w głowie. Pobyt na ruchliwej drodze mógł skończyć się tragicznie - podkreśla policja.
(mal)