9 kwietnia będzie ważnym etapem w budowie wielkich Węgier i węgierska lewica wygra - powiedział premier Ferenc Gyurcsany do zwolenników zgromadzonych na bulwarze Andrassy.
Nad bezpieczeństwem uczestników zgromadzenia czuwało ponad 2 tys. funkcjonariuszy. Policję i służby bezpieczeństwa postawiono na nogi z powodu informacji, według których „zagraniczne grupy przestępcze” przygotowują zamachy bombowe na wiece socjalistów i Fideszu.
Socjaliści i Fidesz uzyskali w ostatnim sondażu przedwyborczym niemal równy wynik - 32 i 31 proc. Zwolennicy socjalistów częściej jednak deklarują, że pójdą głosować.