W przeciwnym razie Belgradowi grozi najpierw spowolnienie, a być może - jak ostrzega szef brytyjskiej dyplomacji Jack Straw - zawieszenie rozmów o zacieśnieniu współpracy i przyszłym członkostwie w Unii Europejskiej. Przesłanie brzmi - dopóki kraje, takie jak Serbia nie będą w pełni współpracować z Trybunałem w Hadze i nie przekażą mu oskarżonych o zbrodnie wojenne, nie mogą liczyć na pełną współpracę ze strony Unii Europejskiej.
Kolejna runda rokowań o zacieśnieniu współpracy z Belgradem planowana jest na początek kwietnia. A to znaczy, że jeśli Serbia chce, by toczyły się normalnie, to ma około miesiąca na pojmanie i przekazanie Hadze Ratko Mladića.