Licząca 700 lat ikona zniknęła w sierpniu z trudnodostępnego klasztoru na Peloponezie. Złodzieje – obywatel Rumunii i jego wspólnik, wpadli po tym, jak próbowali sprzedać zabytek jednemu z greckich duchownych. Jak się okazało, ikonę ukryli w wiosce nieopodal klasztoru.
Obraz z radością powitało tysiące osób zebranych w Elonie. Do klasztoru ikonę przywiózł sam grecki minister porządku publicznego, który nadzoruje prace całej policji.