Zabójca wpadł w policyjną pułapkę. Jedna z funkcjonariuszek udawała kobietę, szukającą towarzystwa i umówiła się z poszukiwanym mężczyzną na dworcu w Katowicach. Tam zatrzymali go policjanci.
Ten człowiek jeździł po całej Polsce, spotykał się z setkami, może nawet z tysiącami kobiet. Analizujemy wszystkie przestępstwa, w tym te, które są niewyjaśnionymi zabójstwami kobiet - mówił RMF Dariusz Nowak z małopolskiej polcji. Bandycie grozi dożywocie.