Dwie nauczycielki w klasie mojego syna wiodą prym we wpisywaniu nie najmądrzejszych uwag w zeszytach uczniów. Oto kilka z nich - napisała na Gorącą Linię RMF FM mama z Krakowa i przesłała kilka zdjęć.
Ja niestety nie pamiętam jakichś wyjątkowych uwag w moim zeszycie, ale mój 7-letni syn nadrabia - napisała do nas "wemapi". W tym roku poszedł do pierwszej klasy i nie ma tygodnia, aby nie przyniósł uwagi w zeszycie. Próbka? Proszę: "Maciek namiętnie spuszczał wodę w pisuarze do tego stopnia, że zalał podłogę w łazience .Pomimo kilkakrotnych upomnień Pani sprzątaczki, nie reagował. Proszę porozmawiać z synem. Jest jeszcze parę innych uwag.
Śmieje się ze sprzątaczki bo ma różowe kapcie. Wyrzucił koledze czapkę przez okno ze słowami: "Jak kocha, to wróci"; Podczas apelu śmieje się z pani dyrektor; Nie uważa i biega na lekcjach wf-u; Przykleił kotleta z obiadu do ściany. Śpiewa na lekcji muzyki. Zabiła muchę na szybie zeszytem do religii.
To tylko część nauczycielskich uwag, jakie e-mailem przesłaliście na adres naszej redakcji czy wpisaliście na naszym profilu na Facebooku. Czekamy na kolejne.