Wrocławianie mają już dość oglądania uśmiechających się polityków. - Powinni to już ściągnąć dawno temu. W końcu minęło już dużo czasu od wyborów - mówią.
Tramwaj jest powierzchnią reklamową, ze sprzedaży której zyski czerpie MPK. To jednak nie jest jedyne miejsce, gdzie wciąż mnóstwo jest wizerunków polityków. Ich plakaty wciąż wiszą na słupach, płotach i billboardach.
Straż miejska w tym tygodniu wysłała do biura wyborczego wnioski o usunięcie reklam. We Wrocławiu rekordzistą jest PiS, który nie posprzątał po sobie plakatów w 33 miejscach. Za porządki powinno zabrać się także miejscowe MPK.