Wniosek składa się z pisma przewodniego, właściwego dokumentu i załączników. W sumie to 11 stron.
Prokuratura odmawia wszelkich informacji na temat treści wniosku, zasłaniając się tajemnicą śledztwa. Mnie udało się zrobić zdjęcia kilku stron. Te najważniejsze z nazwiskami, numerami telefonów i tropami prowadzącymi do Szwecji są tajne.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że zleceniodawca był przed kradzieżą w Auschwitz-Bierkenau. Szwedzka prasa wiąże kradzież z grupą nazistów działającą w Skandynawii.