Święta na morzu są skromne, ograniczają się jedynie do wspólnego śniadania. Nie ma tradycyjnej święconki, chyba że chwilę wcześniej statek był w porcie, gdzie mieści się katolicka misja.
Już po wielkanocnym śniadaniu marynarze idą do pracy - mówi reporterowi RMF FM Pawłowi Żuchowskiemu rzecznik PŻM Krzysztof Gogol:
Dodaje, że marynarze zapominają o lanym poniedziałku. Nigdy nie życzymy im mokrego dyngusa, bo to oznacza sztorm - wyjaśnia rzecznik:
Zielone święta będzie mieć natomiast załoga statku MS Armia Krajowa, który przebywa w tej chwili na rzece Orinoko.