Francuskie partie ekologiczne, które już od dawna żądają wstrzymania rozwoju energetyki jądrowej, domagają się teraz natychmiastowego rozpisania w tej sprawie referendum. Twierdzą, że to, co dzieje się w Japonii, dowodzi, że nawet nowoczesne elektrownie atomowe nigdy nie będą mogły zostać uznane za stuprocentowo bezpieczne.
Do tego co najmniej trzy elektrownie nuklearne we Francji - w tym najstarsza z nich w Fessenheim w Alzacji - zostały zbudowane w strefach, w których może dojść do wstrząsów sejsmicznych. Wiele innych wzniesiono na terenach zagrożonych powodziami. Już kilka razy woda zalała elektrownię w Blayais kolo Bordeaux.