Zmienne nastroje na warszawskiej giełdzie. Zaczęło się od jednoprocentowego wzrostu i zieleni. Teraz indeks WIG już na czerwono - traci 1,4. Mamy prawdziwą wyprzedaż akcji instytucji finansowych - zwłaszcza banków.

Ogromny ruch widać na kursach największych spółek. Maklerzy twierdzą, że fundusze inwestycyjne pozbywają się teraz tych akcji i przenoszą na inne rynki. Inwestują zwłaszcza złoto i amerykańskie licytacje, przez co traci nasza giełda.

Zyskują inne europejskie giełdy. Paryż i Londyn są na dwuprocentowym plusie. Jest i światełko nadziei. Stosunkowo dobrze radzą sobie u nas małe i średnie spółki. Nieco tanieje także frank szwajcarski, choć wciąż jest bardzo drogi - kosztuje 3,99.

Gracze giełdowi mogą z zazdrością popatrzeć na tych, którzy inwestowali w nieruchomości. Według wyliczeń analityków z Home Broker, ktoś, kto osiem lat temu kupił mieszkanie zarobił około 17 procent więcej, niż gdyby kupił akcje. Eksperci zaznaczają jednak że w przyszłości, wzrosty zysków z nieruchomości są bardzo mało prawdopodobne.