PGNiG poinformowało natomiast niedawno, że porozumiało się z Gazpromem w sprawie zwiększenia łącznych dostaw z Rosji do 10,2 mld metrów sześciennych rocznie, a także przedłużenia istniejącego kontraktu do 2037 roku. Ustalenia spółek muszą jednak parafować jeszcze rządy obu krajów.
Po serii spotkań na szczeblu rządowym oraz między spółkami zawarto również porozumienie w sprawie stawek tranzytowych, które - jak informował wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak - mają zagwarantować spółce EuRoPol Gaz dwuprocentową rentowność netto.
Polska negocjuje z Rosjanami dodatkowe dostawy gazu od ubiegłego roku. Po konflikcie gazowym na linii Moskwa-Kijów dostawy błękitnego paliwa przestała realizować kontrolowana przez Gazprom spółka RosUkrEnergo, a dostarczała ona do Polski 2,3 mld metrów sześciennych gazu rocznie. PGNiG uzupełniało brakujące dostawy zwiększonym poborem z magazynów.
Na początku czerwca PGNiG podpisało z Gazpromem krótkoterminową umowę na dostawę do 30 września 1,024 mld metrów sześciennych gazu. Dzięki temu magazyny zostały napełnione, ale brak kolejnych dodatkowych dostaw postawił pod znakiem zapytania pełne dostawy dla przemysłu.