W nocy z poniedziałku na wtorek w Swarzędzu pod Poznaniem wykoleił się pociąg wiozący mazut. Osiem z 34 cystern wypadło z szyn. Dwa z wykolejonych wagonów przewróciły się, a ich zawartość się wylała. Do pobliskich rowów melioracyjnych i stawów dostało się około 70 ton oleju.
Przyczyny wypadku sprawdza specjalna komisja. Wyniki jej pracy mają być znane w ciągu miesiąca. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną wypadku nie były zaniedbania kolejarzy; maszynista i odpowiedzialny za przestawianie rozjazdów na bocznicy swoje zadanie wykonali prawidłowo.