Sąd zabronił też małżeństwu odnoszenia jakichkolwiek korzyści finansowych ze sprawy rzekomej eskapady ich syna, m.in. zawierania kontraktu na napisanie książki czy udziału w innych medialnych przedsięwzięciach.
15 października br. państwo Heene powiadomili, że ich synek, Falcon, odleciał balonem w kształcie latającego talerza, zacumowanym przed domem. W pięć godzin po rozpoczęciu gorączkowych poszukiwań balonu, chłopiec odnalazł się w garażu swego domu. Władze twierdzą, że rodzina zaaranżowała historię z dzieckiem w balonie, aby przyciągnąć uwagę mediów.