Opublikowany dwa tygodnie temu raport Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) mówi, że Iran od listopada zgromadził zapas nisko wzbogaconego paliwa jądrowego, który zdaniem części naukowców po dalszym wzbogaceniu wystarczy do wyprodukowania jednej bomby. Wzbudziło to obawy zachodnich rządów, że Teheran o jedną trzecią zaniżył dane na temat ilości wzbogaconego uranu. MAEA sądzi, że różnica to raczej wynik pomyłki technicznej, a nie podstępu.
Waszyngton przede wszystkim niepokoją dowody dotyczące zaniżania ilości wyprodukowanego przez Iran wzbogaconego uranu. USA uznają to za "kwestię pilną", którą musi zająć się społeczność międzynarodowa. Zachód podejrzewa, że irański program nuklearny zmierza do budowy bomby atomowej. Irańczycy podkreślają, że wzbogacają uran na potrzeby energetyki jądrowej.