Tusk zapowiada przegląd prawa dotyczącego podsłuchów, tymczasem w Sejmie od blisko dwóch lat leży projekt zupełnie nowej ustawy o czynnościach operacyjnych. Projekt PO ma być antidotum na "PiS-owskie państwo podsłuchów". Utknął on jednak w specjalnie powołanej podkomisji: Nie pamiętam nawet, kiedy było ostatnie posiedzenie podkomisji - opisuje parce nad projektem Mariusz Błaszczak z PiS. Konstanty Miodowicz z Platformy przyznaje, że projekt utknął, bo opiniują go służby specjalne, na które Platforma chciała nałożyć kaganiec: Niektóre zainteresowane służby raz jeszcze postanowiły przemyśleć swój stosunek do proponowanych zapisów.
Przypomnijmy zapał polityków Platformy, by zmieniać przepisy dotyczące posłuchów zaraz po wygranych wyborach: Państwo jest bezbronne wobec pokusy działania w niezgodzie z prawem niektórych służb specjalnych. Dopiero teraz premier Tusk zleca audyt choć gotowe pomysły jego formacji leżą od dawna na półce.
W sobotę "Rzeczpospolita" napisała, że ABW nagrała rozmowę dziennikarza gazety Cezarego Gmyza oraz Bogdana Rymanowskiego z TVN, prowadzoną z telefonu dziennikarza Wojciecha S. Prokuratura i ABW zapewniają, że nie było podsłuchu dziennikarzy. Podsłuchiwany był wyłącznie podejrzany o korupcję Wojciech S.